Gasherbrum I (8068 m) zimą - szczelina

wystawa_zdjecia >>

Wiejące nieustannie zimą w Karakorum silne wiatry powodują, że na stokach nie zalega śnieg i zbocza gór są niemal całkowicie wylodzone.

Najtrudniejszy technicznie fragment drogi na Gasherbrum I zaczynał się zaraz nad bazą i rozciągał na wysokości od 5100 m do 5950 m czyli od bazy do obozu I. Odcinek ten to tzw. Icefall – czyli lodospad. Cały ten odcinek himalaiści pokonywali zawsze związani liną. Był on szczególnie trudny zimą , ponieważ huraganowe wiatry wywiały stąd śnieg i odsłoniły setki lodowych szczelin oraz pozbawiły je naturalnych śnieżnych mostów. W slangu himalajskim określa się taki stan lodowca jako "otwarty" – bardzo uszczelniony i przez to zarówno trudny do przejścia, jak i niebezpieczny. Brak odpowiedniej ilości śniegu, który w warunkach letnich działa na lód jak zaprawa cementowa, powodowało, że bloki lodospadu - tzw. Seraki, były ruchome i groziły oberwaniem . Wejście w Icefall porównać można do wejścia do kamienicy z napisem "Uwaga rozbiórka! Wstęp wzbroniony! Grozi zawaleniem!".

Zdjęcie przedstawia zranioną twarz Janusza Gołąba po wpadnięciu i wyjściu ze szczeliny. Otwór szczeliny, do której wpadł jest widoczny tuż za nim.

Polski Himalaizm Zimowy 2010 - 2015